Nasz egzorcysta siekierowy
Obywatele, jest taka potrzeba stworzyć, trzeba to bardzo szybko, stanowisko egzorcysty uczynić w Siekierazadzie. Już kilka osób doznało działalności mocy nadprzyrodzonych. Raz pan pewien wypił piwo rżnięte Siekierazada, dopiero post factum etykietę z diabełkiem dostrzegł. Opisał to wszystko, jak całą noc miał wizje i dopiero poranne czytanie Biblii go uwolniło od opętania. Sraczkę też miał straszliwą i rzyganie. Pani też kiedyś, pewna, dwójkę dzieci swych ledwo odratowała, bo szoku doznały od wystroju baru. A druga, nie taka młoda już, wydawałoby się, odporna w swoim wieku na chuja, załamania nerwowego doznała, bo w kącie drewniany fallus pod czapką się ukrywał, a ona potknęła się i o mało nań nie nabiła.
Wychodząc naprzeciw klientom, Bafla wytypowaliśmy na sześciodniowy kurs wykwalifikowanego egzorcysty stopnia pierwszego. Do księdza Salcesona, naszego człowieka, wysyłamy, bo nie mamy zamiaru demonów tolerować w naszym lokalu. To porządne biesy i czady, one tutaj mieszkają. Inne poskromimy i precz wygnamy. Van Helsing vel Baflo czuwa i chroni. Podaję telefon zaufania, bezpośrednio do jego biura: 666-666.
R