Lucyferia i Belzebubia
Lubię nazywać rzeczy, istoty, miejsca. Wszystko lubię nazywać po swojemu. Takie skromne naśladownictwo Boga. Tworzę swój świat i go nazywam. Oczywiście wszyscy wiemy, że na początku była Siekierezada, a później to się dorobiło wszystko pozostałe. Na przykład koleżanki Aśka i Zuźka. Doszedłem do wniosku, że zostały tak ochrzczone przez przypadek, a właściwsze dla nich imiona to Lucyferia i Belzebubia. Idealnie pasuje. Moim marzeniem było dać jedno z takich imion córce mej rodzonej, ale społeczność rodzinna, nie wiedzieć czemu, się nie zgodziła. Wielka szkoda.
R