Absurd, który tworzy rzeczywistość



Od twórcy, Arka Dziarmagi, otrzymaliśmy trzy pokręcone młotki i jedną chromą siekierę. Fajna praca, abstrakcyjna, bo niby narzędzia mają budować ład, a tymi możesz się co najwyżej jebnąć w łeb – i to nieskutecznie, bo trzonki są tak zdeformowane, jak fallus po grupowym seksie z jeżozwierzem.

 

Przy okazji nakręcania któregoś tam odcinka o stołkach barowych Siekierezady, ukuliśmy z redaktorem Nowakiem slogan: „absurd, który tworzy rzeczywistość”. I udało nam się tak filozoficznie błysnąć, bo może to być analiza powszechnego rażenia odnosząca się do związków międzyludzkich, prokreacji, rządów Rzeczypospolitej, prezesa Kaczyńskiego, starszego bombardiera Macierewicza i Tuska też. Doszliśmy z redaktorem Nowakiem do wniosku, że wypożyczamy ten slogan urbi et orbi – używajcie, ile wlezie. A propos wlezie: seks to też absurd tworzący rzeczywistość.

 

Powrót

                                                                                                                                                  R